Elon Musk to człowiek, który nie przestaje nas zaskakiwać – nie tylko rakietami wynoszącymi auta w kosmos czy próbami skolonizowania Marsa. Jego życie prywatne to równie fascynująca (i kosmiczna) podróż jak kariera zawodowa. Jednym z tematów szczególnie intrygujących są imiona jego dzieci. Kto by pomyślał, że człowiek, który dał światu Teslę, nada swoim dzieciom imiona brzmiące jak nazwy statków kosmicznych lub terminologie rodem z podręcznika fizyki kwantowej? Wejdźmy więc do tej rakiety i poznajmy historie ukryte za tymi naprawdę niecodziennymi imionami.

X Æ A-12 – czyli sci-fi w akcie urodzenia

Bez wątpienia najbardziej znanym imieniem jednego z dzieci Muska jest X Æ A-12. Ten enigmatyczny ciąg znaków wywołał burzę w internecie i serię memów niemal szybciej niż tweet o wzroście wartości Dogecoina. Imię to pochodzi od kombinacji różnych inspiracji: “X” reprezentuje nieznaną zmienną, “Æ” to ligatura wymawiana jako Ash, a A-12 to hołd dla samolotu zwiadowczego SR-71 Blackbird (prawdziwa miłość Muska do technologii tu aż bije po oczach). Problem pojawił się jednak z przepisami prawa stanu Kalifornia, który zabrania używania cyfr w imionach. W efekcie zamiast A-12 jest teraz A-Xii (rzymskie 12), więc można powiedzieć, że wersja 2.0 imienia została zaimplementowana zgodnie z aktualizacjami systemowymi.

Exa Dark Sideræl – brzmienie jak z galaktyki Andromedy

To imię z kolei należy do córki Elona i artystki Grimes, i jeśli wydaje ci się, że brzmi jak tytuł utworu z ambientowej płyty science fiction – masz rację. „Exa” odnosi się do superkomputera (exaFLOP), „Dark” to odniesienie do mrocznej materii we wszechświecie, a „Sideræl” (czyt. sigh-deer-ee-el) to bardziej filozoficzne podejście do czasu kosmicznego – jakby nasi rodzice nazywali nas „Nieskończony Czas Galaktyczny Kowalski”. To imię to skrzyżowanie astrofizyki i artystycznej ekspresji, przypieczętowane znaczeniem głębszym niż niejeden esej filozoficzny.

Techno Mechanicus – najnowszy członek kosmicznej rodziny

I tu wchodzimy na nowy poziom – Techno Mechanicus, pieszczotliwie znany jako Tau. Nazwa brzmi jak główny boss z gry RPG osadzonej w cyberprzyszłości – i coś w tym jest. „Tau” w fizyce oznacza konkretną, dość intrygującą cząstkę elementarną, ale też jest używane w matematyce, astronomii i różnych dziedzinach nauki. Można więc z przekonaniem powiedzieć, że dziecko zaprojektowane przez Elona i Grimes dostaje nie tylko unikalne imię, ale też potencjalny materiał na temat pracy doktorskiej. Kto wie – może już w wieku 5 lat będzie projektować własne algorytmy do zarządzania kolonią na Marsie?

Imiona bardziej ludzko-ziemskie

Z pierwszego małżeństwa z Justine Musk Elon ma także pięcioro dzieci, których imiona są – przynajmniej jak na standardy Muska – całkiem klasyczne. Griffin i Xavier (który niedawno dokonał tranzycji i zmienił imię na Vivian) urodzili się jako bliźnięta w 2004 roku. Rok później pojawiły się na świecie trojaczki: Kai, Saxon i Damian. Choć ich imiona mogą wydawać się „tradycyjne” w porównaniu do późniejszych eksperymentów nazwotwórczych Elona i Grimes, to warto docenić ich niebanalność oraz fakt, że nadal przypominają bardziej ludzi niż prototypy androidów z laboratorium Tesli.

Co kryje się za tą nazwową ekstrawagancją?

Dlaczego Elon Musk decyduje się na tak nietuzinkowe imiona? Możliwości jest kilka. Po pierwsze – branding. W czasach, gdy konkurujemy o uwagę światem social media, niecodzienne imię to już element storytellingu. Po drugie – pasja Muska do nauki, technologii i przyszłości, która przejawia się dosłownie w każdej sferze jego życia. Po trzecie – Grimes, artystka o równie futurystycznym i filozoficznym podejściu do rzeczywistości, na pewno dodała swoją cegiełkę do kreatywnego procesu. I tak powstał konglomerat estetyki sci-fi, technologii i duchowości. Jeśli kiedyś powstanie intergalaktyczna szkoła podstawowa, dzieci Muska będą miały tam zapewnione miejsce w komitecie uczniowskim.

Temat elon musk dzieci imiona nie przestaje fascynować użytkowników internetu – to doskonały przykład na to, jak prywatność i ekscentryzm mogą tworzyć szum medialny równie skutecznie jak przełomowa technologia. (Zresztą, jeśli chcesz odkryć inne niuanse między zauroczeniem a prawdziwym uczuciem – sprawdź artykuł o elon musk dzieci imiona w nieco innej perspektywie emocjonalnej).

Na końcu tej międzygwiezdnej podróży przez akty urodzenia dzieci Elona Muska warto zatrzymać się na moment i docenić jedną rzecz: dystans i kreatywność. O ile świat nie zawsze rozumie intrygujące wybory Muska, o tyle jedno jest pewne – jego dzieci na pewno nie będą musiały się podpisywać „Kowalski J.” na testach w szkole. Ich imiona są unikalne, pełne symboliki i śmiało można powiedzieć – przyszłościowe. Marzy ci się dziecko o imieniu inspirowanym fizyką kwantową? Może Elon właśnie rozpoczął nową modę!