Moda ma to do siebie, że kocha zataczać koła. Gdy myślałeś, że coś bezpowrotnie zniknęło w głębinach lat 90., nagle pojawia się na TikToku, Instagramie i – o zgrozo – na głowach twoich znajomych. Tak właśnie jest z jedną z najbardziej nieoczekiwanych fryzur, jaka powraca na salony (także te fryzjerskie) z klasą – fryzura na grzybka z tyłu. Chociaż jej nazwa może przywoływać wspomnienia z podstawówki i zdjęć klasowych, to w nowej wersji jest zaskakująco… cool. Tak, dobrze czytasz. Fryzura, która wyglądała jakby mama przyłożyła miskę do głowy i ostrzygła dookoła, dziś znów bije rekordy popularności.
Fryzura z nostalgią: powrót do przeszłości, ale z upgrade’em
Czym właściwie jest fryzura na grzybka z tyłu? Jeśli pamiętasz te geometryczne cięcia, które miały na celu stworzenie idealnej półkuli włosów otaczającej twoją twarz – to właśnie ona. Jednak współczesna wersja tego cięcia zrywa z jego siermiężną estetyką. Dzisiejsze grzybki są stylizowane z rozmachem – z teksturą, asymetrią, a czasem nawet kolorem! Klasyczna forma została złamana i dostosowana do indywidualnych potrzeb – czy to przez wygolone boki, czy przez uniesione końcówki, które dodają całości lekkości i szyku.
Dlaczego znów pokochaliśmy miseczkę?
Bo moda wraca, a nostalgia ma moc większą niż latte z mlekiem owsianym. Fryzura na grzybka z tyłu pojawiła się znów na wybiegach – od Paryża po Tokio – i na głowach ikon stylu takich jak Zendaya, Florence Pugh czy nawet Timothée Chalamet. Styliści uwielbiają ją za to, że może dopasować się do każdego kształtu twarzy i jest wyrazista. To także fryzura low maintenance – kilka ruchów suszarką, odrobina pianki i gotowe. Dla zabieganych, ale stylowych, to strzał w dziesiątkę.
Komu pasuje fryzura na grzybka z tyłu?
Choć brzmi jak koncept trudny i nieco ryzykowny, zaskakująco wiele osób może pozwolić sobie na tę fryzurę. Najlepiej prezentuje się przy prostych i gęstych włosach, ale nie jest to żadna reguła. Jeśli masz falujące kosmyki – fryzjer może odpowiednio wycieniować fryzurę i nadać jej kształt, który ujarzmi objętość, ale zostawi artystyczny nieład. Z kolei dla osób z cienkimi włosami fryzura ta potrafi optycznie dodać objętości, zwłaszcza z odpowiednią stylizacją.
Wersje, które warto znać (i wypróbować!)
Możliwości stylizacji fryzury na grzybka są dziś szersze niż w zapomnianym katalogu fryzur z 1998 roku. Oto kilka z nich:
- Grzybek 2.0 – klasyczne cięcie, ale z podgolonym tyłem. Mniej Harry Potter, więcej haute couture.
- Asymetryczny grzybek – jedna strona dłuższa niż druga; wygląda, jakbyś przyszła z castingu do futurystycznego filmu.
- Grzybek z kolorem – pastele, blondy lub nawet odcienie tęczy dodają fryzurze charakteru i świeżości.
- Grzybek z teksturą – lekko potargane końcówki, naturalne fale; czyli mniej perfekcji, więcej stylu paryskiej bohemy.
Krok po kroku: jak stylizować grzybka?
Wbrew pozorom, ta fryzura nie wymaga codziennych wizyt u stylisty fryzur. Oto trzy proste kroki, które zapewnią ci look z pierwszych stron modowych magazynów:
- Użyj pianki dodającej objętości i rozprowadź ją u nasady. Celem jest uniesienie włosów i zachowanie ich okrągłego kształtu.
- Susz włosy okrągłą szczotką w kierunku do wewnątrz – tutaj twoja mama z pierwszej klasy szkoły podstawowej wiedziała, co robi, ale teraz robisz to z wyczuciem.
- Zakończ stylizację lekkim sprayem teksturyzującym lub woskiem na końcówki – nada to fryzurze artyzmu i nonszalancji.
Dla tych, którzy chcą dowiedzieć się jeszcze więcej o tym, jak nosić fryzurę na grzybka z tyłu w sposób nowoczesny i odważny, warto zajrzeć do inspirujących przykładów w sieci. Internet aż kipi od kreatywnych wersji tej fryzury!
Powiedzmy sobie szczerze – fryzura na grzybka z tyłu to totalny powrót do przeszłości, ale z twistem. Dla jednych to odwaga, dla innych eksperyment, a dla reszty po prostu stylowy wybór. Dziś grzybek nie ogranicza się tylko do bycia śmiesznym wspomnieniem z dzieciństwa. Przeżywa swoją drugą młodość w wersji przemyślanej, nowoczesnej i pełnej możliwości personalizacji. Więc jeśli czujesz, że twoje włosy potrzebują zmiany, a nudzi cię klasyczny bob czy długie fale – może czas założyć ten niewidzialny hełm mody i zaszaleć z nowym-starym grzybkiem?