Nie oszukujmy się – ile razy zdarzyło Ci się odpalić Netflixa z zamiarem obejrzenia „czegoś fajnego”, a po 40 minutach scrollowania katalogu… poszłaś spać? Albo co gorsza – skończyłaś na 3. odcinku serialu, którego pierwszego sezonu nawet nie chcesz pamiętać. Spokojnie, nie jesteś sama – wszyscy tam byli. Dlatego dziś przychodzimy z odsieczą. Oto nasza selekcja: fajne filmy na Netflix – czyli 10 produkcji z 2023 roku, które naprawdę warto obejrzeć. Niektóre rozśmieszą, inne wzruszą, a kilka może nawet złamie Ci serce. Wszystkie jednak mają jedno wspólne: nie zawiodą Twojego wieczoru z pilotem i popcornem.
1. „Glass Onion: Film z serii Na noże” – detektyw, który nosi apaszki
Wraca Benoit Blanc – najbardziej ekscentryczny detektyw od czasów Herkulesa Poirota i Columbo razem wziętych. Tym razem lądujemy na luksusowej greckiej wyspie, gdzie tajemniczy miliarder organizuje imprezę z… morderstwem w tle. Humor na poziomie Oscara (albo przynajmniej Złotego Globusa), kryminalne łamigłówki, a Daniel Craig pokazujący, że potrafi nie tylko gonić Bondów, ale i żonglować ironią. Must-watch – i to z drinkiem z palemką w ręku!
2. „The Pale Blue Eye” – czyli Edgar Allan Poe na Netflixie
Gotycki klimat, śnieg, zamglone twarze i mrok, który można kroić nożem. Christian Bale jako zmęczony życiem detektyw i młody kadet, który… no właśnie – to sam Edgar A. Poe. Klimat jak ze snu po zbyt dużej ilości grzanego wina. Jeśli masz ochotę na zagadki i duszną atmosferę – to propozycja dla Ciebie.
3. „You People” – Czy twoja teściowa może być gorsza?
Co się stanie, gdy biała Żydówka spotka muzułmanina z czarnej społeczności? Zderzenie kultur, rodziców i poglądów – wszystko podlane ostrym jak wasabi humorem. Eddie Murphy i Jonah Hill w formie – trochę przypomina śniadaniową rozmowę polityczną w TV, tylko że zabawną. No i o wiele mniej toksyczną.
4. „Murder Mystery 2” – Adam Sandler po europejsku
On – przeciętny facet z ambicją na detektywa. Ona – jego żona, która ma nadzieję, że ten urlop nie skończy się jak poprzedni (czyli eksplozją i trupami). Tak, znowu jesteśmy w środku kryminalnej zagadki z humorem rodem z „Kevin sam w domu po trzydziestce”. Luźne, absurdalne i bardzo Netflixowe.
5. „Leave the World Behind” – kiedy Wi-Fi przestaje działać
Wyobraź sobie idealny weekendowy wypad za miasto. Wszystko pięknie, aż nagle… koniec Internetu, zasięgu, prądu, a na horyzoncie dziwni nieznajomi. Julia Roberts i Ethan Hawke w thrillerze, który sprawia, że ładowarka do telefonu nagle wydaje się artefaktem o boskiej mocy. Trzyma w napięciu lepiej niż Twoja ulubiona gumka do włosów.
6. „Luther: The Fallen Sun” – czyli John Luther wraca do gry
Idris Elba w roli policyjnego twardziela, którego moralne wybory są trudniejsze niż wybór między pizzą a sushi. Mroczny klimat i psychopatyczny zabójca, który gra o wszystko. Jeśli lubisz mocne kryminały, to ten film nie zawiedzie. A Elba… no cóż, Elba nigdy nie zawodzi!
7. „Nimona” – bajka, która kopie serce
Niech nie zwiedzie Cię animacja – „Nimona” to nie kolejna bajeczka na niedzielny poranek. To historia o inności, akceptacji i walce z systemem. Genialna fabuła, świetna kreska i więcej emocji niż na finale „Love is Blind”. Dla dużych i małych dzieci.
8. „Dog Gone” – pies, który poruszył internet
Nie, to nie jest kolejna ekranizacja przygód Lassie. To oparta na faktach historia chłopaka, który szuka zaginionego psa – i robi z tego ogólnokrajową akcję poszukiwawczą. Wzruszający film o miłości do zwierzaków, rodzinie i medycynie… weterynaryjnej. Ostrzegamy: mogą polać się łzy – koniecznie miej chusteczki!
9. „Chupa” – nieco inna legenda
Mitologia spotyka Meksico. Chupacabra w tym wydaniu nie pożera kóz, ale… rozczula. Film familijny z sercem na dłoni i CGI, które nie razi. Kolorowo, magicznie i z duszą. Coś między latynoską wersją „E.T.” a „Harrym Potterem” na wakacjach.
10. „Reptile” – powolne, ale zabójcze
Dla fanów klimatu a’la David Fincher. Benicio del Toro jako glina z przeszłością i przestępstwo, które jest jak cebula – warstwa po warstwie, a każda bardziej śmierdząca (w dobrym sensie). Mrocznie, intensywnie i z twistem, który pojawia się, gdy już myślisz, że wszystko wiesz.
To tylko kilka z tegorocznych hitów, ale Netflix serwuje ich znacznie więcej. Warto jednak wiedzieć, gdzie kliknąć, żeby nie skończyć na maratonie szukań. Fajne filmy na Netflix to nie tylko marketingowe slogany – to sposób na zagospodarowanie wieczoru bez frustracji, nerwów i drapania się po głowie. A co najważniejsze – bez marnowania popcornu.
Zobacz też: https://womenmag.pl/fajne-filmy-na-netflix-polecane-tytuly-na-wieczor-ktore-maja-wysokie-oceny/